Dom bez roztoczy

Dom bez roztoczy

Czy można całkowicie wyeliminować roztocze z domu?

W tym tygodniu odbyłam z Państwem kilka wspaniałych rozmów, które zdecydowanie łączył jeden temat. Jak sprawić, żeby z domu pozbyć się roztoczy? Bardzo mnie cieszy, że pojawia się coraz więcej osób, dla których zdrowie jest priorytetem Nie jest to efekt jedynie istniejącej pandemii. Nasza wiedza na temat dbania o zdrowie rośnie i traktujemy je jako swoje dobro. Nic więc dziwnego, że pojawiają się ciągle te same pytania.

Mimo, że pisałam o profilaktyce antyroztoczowej już na naszym blogu, postanowiłam w nowym roku uporządkować wiedzę po raz kolejny. Bardzo praktycznie odpowiadając na najczęściej pojawiające się pytania. A najważniejsze jest takie: czy można liczyć, na to, że nasz dom przestanie być siedliskiem roztoczy. Odpowiedź jest prosta: nie da się.

Wyobraźcie sobie codziennie odkurzane wszystkich domowych pomieszczeń wraz z wszystkimi zakamarkami, codziennie myte ściany i podłogi na mokro a do tego koniecznie oczyszczacz powietrza, działający przez całą dobę. Nawet wtedy odchody roztoczy z nami zostaną. Poza tym wysterylizowanie całego naszego środowiska życia nie jest dobre dla naszego układu odpornościowego. W ten sposób bowiem zwiększamy możliwość wystąpienia nasilonej reakcji alergicznej na czynniki z zewnątrz, kiedy tylko wyjdziemy z domu. Nikt z nas nie ma też nawet możliwości, żeby utrzymywać dom w takiej czystości i jak wcześniej wspomniałam wcale to zdrowe nie jest.

Czy namawiam do życia w bałaganie i kurzu? Nie. Ale za cel postawiłabym przede wszystkim zadbanie o czystość w sypialni, miejscu w którym przebywamy najdłużej i najbardziej jesteśmy narażeni na negatywne działanie alergenów. Pozostałe pomieszczenia sprzątam w domu regularnie, ale godzę się z tym, że jest to moje środowisko, w którym organizm musi sobie radzić z pewną ilością alergenów. Nie ma w nim miejsca na dywany i kurzołapy, ale nasz domowy salon nie przypomina też wnętrza szpitala.

We wszystkim zatem staram się znaleźć złoty środek, oprócz sypialni, gdzie jestem bezwzględna dla tych jakże uciążliwych pajęczaków.  Dlatego w sypialni mam założone pokrowce na materace, a także na kołdry. Poduszki dla wygody mam uszyte z  materiału antyroztoczowego, chociaż i tu można stosować pokrowce, jeżeli jest potrzebna specjalistyczna poduszka ortopedyczna. A na wszystko zakładamy kolorowe powłoczki, które pierzemy w 60 stopniach co dwa tygodnie. Wtedy możemy mówić o pełnej ochronie antyroztoczowej.

Jeżeli brakuje wam do zapewnienia sobie bezpiecznego snu, któregoś z antyroztoczowych produktów SOVA zapraszam do naszego sklepu www.sklep.alergsova.pl na zakupy. Wszystkie dostępne warianty: zarówno pokrowce na materace i pościel jak również antyroztoczowa pościel tylko czekają, żeby uczynić Wasz sen zdrowszym i przyjemniejszym.

Pozdrawiam serdecznie

Justyna Mroczek-Żal

Zobacz również

  • Black Friday

    Dlaczego nie obchodzimy Black Friday?  Dzisiejszy dzień roi się od kodów promocyjnych, zachęcających do zakupów. Różne są te promocje, najważniejszy jest oczywiście efekt sprzedażowy. Wszyscy chcemy, żeby klienci wydali pieniądze właśnie w naszym…

  • Urodzinowo

    SOVA ma już 8 lat Czas płynie z niewiarygodnym pośpiechem. W tym miesiącu mija osiem lat, od kiedy przedstawiłam Wam moją pierwszą SOVĘ. Wszystko zaczęło się od pierwszego pokrowca na materac, bo uważałam, że…

  • Mycie dłoni

    Jak myć dłonie, żeby nie pogarszać stanu skóry? Wczoraj rozmawiałam z Emilią, mamą małego atopika, o pielęgnacji dłoni. Przypomniały mi się zalecenia Pani Doktor Dermatolog, które mogą się przydać w pielęgnacji skóry dłoni. Liczyliście kiedyś,…

  • Antyroztoczowy Dom

    Jak zacząć dbać o dom wolny od roztoczy? Jaki dom można nazwać antyroztoczowym? Chociażbyśmy nie wiem jak często sprzątali, walka z roztoczami jest trochę z góry skazana na niepowodzenie. Czym jest w tym wypadku niepowodzenie? Według…